Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BLYTHE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BLYTHE. Pokaż wszystkie posty

Bajka o Blajtkach

Trzy małe Blajtki ranka pewnego,
Chciały zrobić coś ciekawego,
Chwyciły czapki, ruszyły do drogi
I przyjechały w me skromne progi,
Krzątały się panny, wszystkiemu dziwiły
Lecz bardzo szybko zadomowiły...

Wybrały sobie miejsce w pudełku,
Choć pełno tam było lalek i zgiełku...
Krzyknęły Kelly, co to takiego?
Nie chcemy tutaj lalkostwa nowego...
Jesteście inne... z wielkimi głowami,
Małymi nóżkami, szklanymi oczami...
Nie pasujecie do dzieci Mattela,
Niech no się każda z pudełka zabiera ! 
Czemuż to moje małe kruszyny,
Blajtki to takie wesołe dziewczyny,
Są miłe, pomocne, wnet zobaczycie,
jak szybko się z nimi zaprzyjaźnicie!
Jak powiedziałam, tak też zrobiły 
i od tej pory w zgodzie już żyły...

Witajcie ! Po wielu tygodniach żmudnej przeprowadzki, wreszcie mam chwilę, żeby coś dla Was skrobnąć :) 
Buziaki,Ola

Lalkowe występki

Jak byłam mała niszczyłam lalki... 
Żadna nie dożyła szczęśliwie swoich dni !
Spytacie ... Jak to tak  ?
Cóż to za bestialstwo? 
Nie, żeby specjalnie...
Ja po prostu chciałam je czesać , przebierać... a potem znowu czesać... 
A i czasem malować pisakiem mi się zachciało ! 
( tak, zawsze miałam zacięcie do makijażu, tylko wtedy posługiwałam się metodami ludzi pierwotnych).

Któregoś razu uparłam się, że na jednej z najładniejszych Barbie jakie miałam...
( takiej wypasionej, co gotowała z mikserem) nauczę się robić warkocza dobieranego, którego kiedyś pokazała mi babcia... 
Miałam wtedy ok. 6 lat i wierzcie mi - nie miałam za grosz pojęcia o tym jak się robi dobieranego ! 

A, że byłam bezkrytyczna i uparta za dwóch, to maltretowałam biedną Barbie, dopóki nie wyglądała mniej więcej tak :

Całe szczęście chociaż mikser się uchował...

Tak, byłam istnym koszmarem kolekcjonerów...
Kiedy po paru latach wyrosłam ze swoich barbarzyńskich nawyków, pojawiło się moje rodzeństwo, które zmieniało w pył wszystko, czego tylko dotknęło na swojej drodze.

W ostatecznym rozrachunku nie zostały nam żadne lalki...
(tylko moja Baby Born, która na skutek reakcji chemicznej z Kretem, doznała efektu różowych oczu ).

Teraz w ramach zadośćuczynienia za doznaną krzywdę- zbieram lalki, szanuje lalki i daje lalkom drugie życie...

****
Dawno nie pisałam, ale ten rok jest dla mnie naprawdę bardzo pracowity, zarówno w zakresie naukowym jak i prywatnym, stąd też aż tak duży, niewyobrażalny zastój...  
Nie myślcie jednak, że o Was zapomniałam !
Jestem z powrotem , nadrabiam zaległości blogowe, a już dziś zapraszam do obejrzenia mojej małej Blythe w wydaniu wiosennym :-) 
buziaki, Ola

Spotkanie lalkowe w lipcu

Wczoraj odbyło się kolejne wrocławskie spotkanie lalkowe w przemiłym gronie! Spotkałyśmy się Karolina, Ewa, Kamila i Ja !

Na początku rozsiadłyśmy się wygodnie na zewnątrz - w ogródku pysznej lodziarni Barton... Niestety mało sprzyjająca pogoda szybko nas przegoniła do środka...
I choć miejsca było mniej niż zwykle i światło w pomieszczeniu okazało się słabsze, bardzo miło spędziłyśmy czas ! 

Krótka fotorelacja :

Piękna Maud Karoliny w zniewalającej kreacji stworzonej przez Ewę!
Aurora Kamili w pięknej, iście Disneyowskiej sukni, którą sama uszyła...
Moja nowa księżniczka od Uli ! 
Z tymi lokami wyglądają trochę jak matka i córa ! 
Tonnerki Ewy niezmiennie zachwycają swym urokiem, klasą i coraz to nowymi kreacjami !
Na koniec dodam jeszcze, że Ewa obdarowała mnie dwoma ślicznymi maluszkami o których napiszę w następnym poście - a różowa, złotowłosa księżniczka od kochanej Uli wreszcie zagościła wśród moich lal ! Dziękuję Wam !

No i dziękuję za spotkanie!

PS.Przypominam o konkursie ---> post niżej :-)
Pozdrowienia, Ola

Urodzinowo z konkursem !

Minął rok ! 
Dokładnie wczoraj mój blog miał swoje pierwsze urodziny.
Z tej okazji, chciałabym zaprosić Was do zabawy, w której można powalczyć o lalkową nagrodę! 
Wyszło piękne słoneczko, dlatego maluchy raczyły się dziś tortem w ogródku!
I tu powoli pojawia się temat naszego konkursu....
Otóż aby wziąć udział w zabawie należy przesłać do mnie lalkowe zdjęcie, które przekona mnie, że lato już na dobre się rozgościło ! Pogoda jak najbardziej temu sprzyja. 
Oczywiście, może to być zdjęcie dowolne - pod względem aranżacji czy wykonania. 
Co więcej może to być zdjęcie wykonane kiedyś ( takie które pojawiło się już na Waszych blogach), bądź też zupełnie nowe.

A oto nagroda o którą walczymy :
Blythe Wakacyjna !
Co trzeba zrobić:
I. Zgłosić chęć udziału w komentarzu- to bardzo ważne, gdyż z wiadomościami drogą mailową, 
różnie bywa. Dlatego zanim wyślecie e-mail ze zdjęciem, proszę zgłoście się tu.
II. Do 15.07 wysłać mi zdjęcie na podany poniżej adres e-mail.
III. Wyniki pojawią się do 18.07 ! 

EMAIL- kshelly92@gmail.com

Oczywiście wszyscy, którzy mają ochotę a jeszcze tego nie zrobili mogą zaoobserwować mój blog - nie jest to jednak warunek konieczny.

Zwycięzce wybiorę osobiście :-)
Pozdrowienia ! 

Blythe Blythe Blythe

Po raz pierwszy od dwóch tygodni mam czas żeby napisać post...
 i jest to wspaniałe uczucie :) 
Siedzę sobie z kawą w ogródku, nigdzie nie trzeba się spieszyć, słońce świeci, ptaki śpiewają- żyć nie umierać :-) 
No więc tak, dopadły mnie Blythe ! 
Stało się to tak nagle, że nim się porządnie zorientowałam co się dzieje , byłam już właścicielką dwóch maluchów Hasbro... Też tak czasem macie?
Dziś przedstawiam pierwszą, której urządziłam sesję w ogródku ( korzystając z faktu, iż zakwitła nam przepięknie czereśnia ). 
Przez cały czas robienia zdjęć, panicznie bałam się, że zostanę pożarta przez pszczoły, które nie odstępują drzewa na krok... aczkolwiek z pomocą siostry udało mi się zrobić kilka fotek.
Nie miałam pojęcia, że one są takie malutkie, dosłownie mieszczą się w dłoni :)
Jestem totalnie oczarowana tymi maluchami i jestem pewna, że ich rodzinka wkrótce się powiększy.
Buziaki, Ola

ODWIEDZINY

Obsługiwane przez usługę Blogger.

ULUBIONE BLOGI

Kilka słów o blogu

Witajcie !

Co znajdziecie na tym blogu? Wszystko o:

Lalkach - tych malutkich i tych dużych, opudełkowanych i wyszarpanych z pudełka. O najbardziej wyczekanych i tych zwykłych, najzwyklejszych, które wpadły mi w ręce standardowo ,, przez przypadek''.

O tych , które dostałam w prezencie, kupiłam, wypatrzyłam, sprzedałam, wymieniłam i których nieustannie mi przybywa...

O udolnych i nieudolnych próbach przerabiania, upiększania, majstrowania przy fryzurach, a i czasem (bardziej ekstremalnie) nawet szycia (!).

O sesjach lalkowych i zdjęciach lalek - robionych przeze mnie, a także przez mojego męża, starającego się uwiecznić chwile w których brutalnie wydzieram je z pudła, lub zwyczajnie próbującego ratować me hobby, gdy brak nadziei na to, iż zajmę się nim w obecnej dekadzie.

O spotkaniach lalkowych i czasem trochę o mnie... Jednak zawsze z naciskiem na lalki!

O miłości do nich i o tym jak będąc dorosłym cieszyć się z małych rzeczy :-)

,,Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z nich pamięta o tym ''.

Antoine de Saint-Exupéry

Kontakt- Kshelly92@gmail.com


Buziaki!

Translate

Followers

Elegant Rose - Move