Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MONSTER HIGH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MONSTER HIGH. Pokaż wszystkie posty

Szczęście działa na baterie słoneczne

W zeszły weekend wyszło słońce.
Po tylu dniach zimnej, obrzydliwej pluchy, w końcu się doczekałam !
Co prawda tylko przez parę godzin ... ale co tam! zawsze słońce! 
Nie wiem jak Wy, ale ja działam na baterie słoneczne i zmiany nastroju, odbieram wprost proporcjonalnie do zmian pogodowych.
Kiedy tak świeci od razu mam więcej energii do życia, więcej poweru do nauki, sprzątania, czy wykonywania najprzeróżniejszych rzeczy !
Nawet mejk w słoneczne dni, wychodzi mi jakoś lepiej...włosy szybciej się układają..
Co tu dużo mówić, wiosną i latem jestem jakby szczęśliwsza !
Moje lalki mają podobnie, dlatego  wyciągnęłam je z pudeł i zaniosłam do ogródka...
Po pierwsze żeby dziewczyny też zaznały nieco radości z tego pięknego dnia,
po drugie, aby zrobić zdjęcia mojej Skelicie w świetle promieni słonecznych !
Byłoby całkiem super, gdyby nie wredny wiatr, który przewracał dziewczyny średnio raz na minutę :P
Pogoda w ciągu tego tygodnia przeszła z kolei moje najśmielsze oczekiwania!  Wyobrażacie sobie iść rano na uczelnię w okularach słonecznych, a wracać w śnieżycy rodem z Grenlandii? :D
Buziaki, Ola

Skelita Calaveras

Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu... Miałam bardzo dużo na głowie w tym semestrze...stąd też nieregularna obecność na Waszych blogach.
Planuję jednak nadrobić te niewybaczalne zaległości :)
Dzisiaj szybki wpis na dobry początek.

Wiosną zeszłego roku, przy okazji zakupów w Selgrosie, natknęłam się na Skelitę Calaveras z serii ,,Scaris'', w cenie 69,99 zł. 
Wydała mi się ona wówczas nawet korzystna i możecie mi wierzyć, że już miałam tą pannę w koszyku! O tak ! Przysięgam, zamierzałam ją kupić!  
Zaważył  fakt, iż w owym czasie byłam świeżo po zakupie innej Monsterki. 
Przeszłam się więc po sklepie, ochłonęłam ( półki z mrożonkami dobrze robią na podejmowanie decyzji) i ostatecznie odniosłam z powrotem na półkę, odkładając jej zakup na ,,kiedyś''.

Jakież było moje zdziwienie gdy w zeszłym tygodniu, robiąc zakupy w tym samym sklepie, ujrzałam ją w cenie 19,99 zł ! 

Pomyślałam , że tym razem nie przepuszczę i nie zastanawiając się już ani chwili wróciłam z ową panną do domu :)
Krótka fotorelacja z procesu ,,odpudełkowania'' stworzona przez mojego chłopaka ( ja byłam zbyt pochłonięta wyszarpywaniem jej z pudła):
Skelita posiada w komplecie naprawdę stylową walizkę ! Szalenie podobają mi się te meksykańskie motywy Sugar Scull :)
Tak się cieszyłam przy otwieraniu, że z tej radości obcięłam sobie kawałek hybrydy. Na szczęście lalka przeżyła moje zabiegi, a i lakier na paznokciu udało się szybko naprawić :)
Uwielbiam jej wielobarwność... Nie mogę się wprost doczekać Skelity w wydaniu zdjęciowo- wiosennym...
Buziaki, Ola

Nefera De Nile

W wyniku przemiłej wymiany, trafiła do mnie wreszcie Neferka !
 W pełni kompletna - dokładnie taka jak chciałam :)
Jest starszą siostrą lalki Cleo i jak głosi jej bajkowa historia ma aż 5845 lat -
Nie jest więc od Cleo wiele starsza, bo zaledwie 3 lata.. 
ale podobno strasznie się z tym obnosi :)
W większości jest błękitno- turkusowa... właściwie nawet trochę morska... 
Włosy przeplatają jej czarne i złote pasma. 
Doprawdy niesamowite połączenie barw!
Pod lewym okiem sprawiła sobie tatuaż w kształcie oszlifowanego diamentu - 
taka szalona jest :D
Na prawej dłoni nosi duży niebieski pierścień... zna się dziewczyna na modzie i straszna z niej dama!
Pierwotnie towarzyszył jej wierny kompan -  skarabeusz Azura! 
Został jednak w Egipcie, bo jesienne klimaty- to nie jego bajka :)
Sukienka z bandaży, złota korona, turkusowa chusta- czyż nie wygląda jak prawdziwa Egipcjanka? 
Miejmy tylko nadzieję, że przywyknie do naszych temperatur...
Buziaki, Ola

Lalka z Mangustowa - czyli Operetta Monster High

Z Mangustowa przeprowadziła się do mnie wspaniała Operetta, z pierwszej serii !
Jest absolutnie rewelacyjna i jestem nią zachwycona. Dziękuję Ci Karolino ! :-)

Przeszła lekką metamorfozę, gdyż postanowiłam rozczesać jej włosy z tyłu i zakręcić wzorem uczesania Operetty z bajki. 
Skręty loków, ułożyłam tak by przypominał pierwowzór z kreskówki i przyznam szczerze, że jestem zadowolona z efektu :)
Idąc za ciosem, pokażę wam jeszcze jak przerobiłam ostatnio moją Lagoonę Blue - Te lekko pofalowane włosy, wystające spod kaptura jakoś do mnie nie przemawiały. Postanowiłam zrobić loki podobne do tych bajkowych.
Tylko niestety nie mogę jej teraz założyć kaptura, no i trochę przypaliłam jej grzywkę...
Ale chyba nie widać tak bardzo ? :-) 
Buziaki, Ola

Lagoona Blue First Wave

Witajcie !
Honey Swamp, doczekała się swojej wodnej siostry - pięknej, jasnowłosej Lagoony Blue, która pochodzi z I serii Lalek Monster High.
Lagoonę udało mi się kupić dość korzystnie, używaną.
 Początkowo byłam rozczarowana jakością jej włosów... 

Pierwszego dnia przeszła więc gruntowne SPA, po którym włosy wyglądały o niebo lepiej.
 Nie mniej jednak doświadczyłam opisywanego już nieraz na blogach efektu ,, tłustych włosów MH'' po tym całym szorowaniu.
Ostatecznie zdecydowałam się ją jeszcze wymączyć w mące ziemniaczanej, gdyż czytałam, że to znacznie poprawia jakość włosów MH...
 i cóż, włosy odzyskały dawny blask, co więcej zrobiły się bardziej gęste i puszyste! 
Zdecydowanie polecam tą mączną metodę :-) 
(Na zdjęciach lalka już po kuracji, gdyż nie udało mi się zrobić zdjęć przed).
Mojej Lagoonie brakuje różowego kwiatka we włosach i małego rybiego koleżki w akwarium, ale tak poza tym jest kompletna :)
Buziaki, Ola

Strach, Kamera, Akcja ! Frights, Camera, Action!

Dzisiaj jeszcze kilka słów o mojej nowej lalce. 
Honey Swamp jest córką potwora z bagien, z Honey Island Swamp i ma aż 115 lat!
Jest początkującą kamerzystką i marzy jej się kariera w Hauntlywood.
W zestawie oprócz stojaka i szczotki, można więc znaleźć potworną kamerę i potworny klaps filmowy!
Generalnie, bardzo podoba mi się jej wykonanie i artykulacja. Dodatkowo włosy naprawdę dobrze się trzymają, a różowy melonik na czubku dodaje im wiele uroku. 
Strój również bardzo na plus, uwielbiam takie zakręcone kiecki u lalek. 
Jedynym, niewielkim minusem jest puchowe podszycie jej sukni - szalenie się ciągnie i mechaci... - staram się w ogóle go nie dotykać, bo mam wrażenie, że zmieni się w puchaty kłębek. Osobiście uważam, że tiul w tym miejscu sprawdziłby się o niebo lepiej...
Tak poza tym lalka jest rewelacyjna i bardzo się cieszę, że dołączyła do mojej lalkowej rodziny ! :)
Buziaki, Ola

Prezent / Pierwsza Monster High

No i stało się! 
Jestem szczęśliwą właścicielką pierwszej Monsterki. 

Doszło do tego całkiem niespodziewanie...Robiliśmy akurat z chłopakiem zakupy w okolicach Carrefour'a... 
Dziewczyny na spotkaniu lalkowym wspominały, że Monsterki sprzedają tam często w bardzo korzystnych cenach...więc namówiłam mojego lubego, żebyśmy tam zajrzeli, bo byłam szalenie ciekawa tych cen. 
No i faktycznie było wiele pięknych egzemplarzy, choć niestety te najtańsze były już wszystkie wyprzedane- czemu się w ogóle nie dziwię. 
Była za to Honey Swamp, z serii ,, Strach, Kamera, Akcja'', w cenie o połowę niższej od tej, którą parę dni temu widziałam w stacjonarnym sklepie z zabawkami... Gdy ją tylko zobaczyłam od razu zaświeciły mi się oczy... Ale obiecałam sobie, że nie kupię w tym miesiącu więcej lalek...
 I wiecie co ? Chłopak mi ją sprezentował :-)

Dzisiaj tylko kilka zdjęć z chwili otwarcia. Na pełną sesję i recenzje zapraszam w następnym poście!
Honey chodziła za mną już od jakiegoś czasu... 
I w końcu zamieszkała z moimi lalkami :)
Buziaki, Ola

ODWIEDZINY

Obsługiwane przez usługę Blogger.

ULUBIONE BLOGI

Kilka słów o blogu

Witajcie !

Co znajdziecie na tym blogu? Wszystko o:

Lalkach - tych malutkich i tych dużych, opudełkowanych i wyszarpanych z pudełka. O najbardziej wyczekanych i tych zwykłych, najzwyklejszych, które wpadły mi w ręce standardowo ,, przez przypadek''.

O tych , które dostałam w prezencie, kupiłam, wypatrzyłam, sprzedałam, wymieniłam i których nieustannie mi przybywa...

O udolnych i nieudolnych próbach przerabiania, upiększania, majstrowania przy fryzurach, a i czasem (bardziej ekstremalnie) nawet szycia (!).

O sesjach lalkowych i zdjęciach lalek - robionych przeze mnie, a także przez mojego męża, starającego się uwiecznić chwile w których brutalnie wydzieram je z pudła, lub zwyczajnie próbującego ratować me hobby, gdy brak nadziei na to, iż zajmę się nim w obecnej dekadzie.

O spotkaniach lalkowych i czasem trochę o mnie... Jednak zawsze z naciskiem na lalki!

O miłości do nich i o tym jak będąc dorosłym cieszyć się z małych rzeczy :-)

,,Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z nich pamięta o tym ''.

Antoine de Saint-Exupéry

Kontakt- Kshelly92@gmail.com


Buziaki!

Translate

Followers

Elegant Rose - Move