Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LORENA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LORENA. Pokaż wszystkie posty

Zimowe księżniczki

Dziś zimowa sesja stworzona przeze mnie i mojego chłopaka ( no i jeszcze przez naszego psa , który dzielnie towarzyszył nam przez cały czas, więc nie można pominąć i jego udziału).
Od momentu kupna nowego aparatu, dorobiliśmy się już trzeciego obiektywu i setek zdjęć w różnych folderach, gdyż mój narzeczony zafascynował się sztuką fotografii. Fakt ten szalenie mnie cieszy, bo taka pasja jest powiązana poniekąd z moim hobby, więc możemy to ze sobą łączyć, spędzając wspólnie czas.
 On fotografuje głównie widoki, krajobrazy,  mnie ( ech..), Megi, no i okazjonalnie moją Maudlynne... a ja korzystając z tego robię fotki maluchom ;-)

Dziś przedstawię moje zdjęcia małych Kelly, natomiast Maudlynne i Megi pojawią się w następnym poście. 

Do zdjęć wybrałam, trzy laleczki, które kolorystycznie przywodzą mi na myśl zimę. Wyglądają jak takie małe Królowe Śniegu... choć z ich wesołymi i miłymi buźkami, to raczej małe ,, Elsy'' z bajki ,, Frozen''- ,, Kraina Lodu'' :-) .

Niestety póki co, nie ma u nas jeszcze takiego ładnego śniegu, jaki można zaobserwować już na niektórych blogach - zima na razie nas omija.. :( Pojawił się natomiast lekki przymrozek... a co za tym idzie szron, który postanowiłam wykorzystać!
Nie wiem jak Wy... ale ja po tych Świętach jestem taka objedzona, że chyba do końca roku, nie tknę już ani kęsa... ;D

Poświąteczne buziaki, Ola

PAŹDZIERNIKOWE SPOTKANKO LALKOWE


Wczoraj miałam okazję wziąć udział ( po raz pierwszy w życiu) w przesympatycznym spotkaniu lalkowym, które odbyło się we Wrocławiu :) Niesamowite jest spotkać na żywo innych kolekcjonerów lalek i jest to wspaniałe przeżycie.
No i spotkałyśmy się pod pręgierzem : Ewa, Karolina i ja.
 Zaczęłyśmy kawą i pysznym urodzinowym ciastem Mangusty, na które zaprosiła nas do Coffee Heaven. Już na miejscu niektóre lalki, zniecierpliwione wyszły z toreb i pudełek, no i zrobiło się bardzo wesoło. Strasznie byłam ciekawa lalek Tonnera gdyż jeszcze nigdy nie miałam okazji ich obejrzeć z bliska. No i cóż, tak jak się tego spodziewałam, robią piorunujące wrażenie!  Miałam wrażenie, że oglądam prawdziwe modelki, które przez chwilę zastygły w czasie. 
Mangusta porobiła naprawdę zniewalające zdjęcia i przepięknie poustawiała lalki :) Tak więc zapraszam do przejrzenia naszej lalkowej fotorelacji!
Maluszki świetnie się bawiły w towarzystwie większych lalek, a i przechodniom bardzo się podobało... niektórym do tego stopnia, że sami zaczęli robić zdjęcia naszym lalkom ;-)
Pogoda była przepiękna, a i plenery bardzo nam się udały.. motyw przewodni był trochę bajkowy, gdyż słynne wrocławskie krasnoludki okazały się świetnymi towarzyszami zdjęć :-)
Jak matka z córką..
I na koniec zakochane koniki na tle miasta..
Dziewczyny, bardzo dziękuje za spotkanie, świetnie się z Wami bawiłam ! ;)
                                                                                             Buziaki, Ola

Winter Lorena 2003

Moja wish-lista malutkich Kelly jest naprawdę długa. Właściwie to chyba im dłużej nad tym myślę, to pewnie chciałabym mieć je wszystkie... no może z pewnymi wyjątkami
 ( bo niektóre pomysły Mattela naprawdę do mnie nie przemawiają) nie mniej jednak większość tych maluchów z nieposkromioną radością usadziłabym na mojej półce.
Jest jednak kilka takich, które już od samego początku, gdy w ogóle zaczęłam się interesować tymi lalkami, przykuło moją uwagę i które zapragnęłam mieć najbardziej w świecie.
Dziś przedstawiam jedną z takich właśnie upragnionych Kelly. Lorenę Winter :)
Nie wiem dlaczego, ale te zimowe Kelly od samego początku podbiły me serce. Może dlatego, że bardzo kocham zimę, Święta i to wszystko razem bardzo ciepło mi się kojarzy. Poza tym podoba mi się klimat z jakim w Ameryce obchodzi się Boże Narodzenie, a lalunie Mattela są właśnie tego ucieleśnieniem.. Mam na myśli całą masę ozdób choinkowych, piękne światełka porozwieszane na domach, kolędy, które towarzyszą przechodniom na każdym kroku. Od ostatnich paru lat sama w pewnym sensie tego doświadczam.. Jarmark Bożonarodzeniowy, który co rok odbywa się we Wrocławiu, i przez, który ja codziennie muszę przejść idąc na swój wydział, sprawiają, że święta czuje już znacznie wcześniej i to jeszcze bardziej utwierdza mnie w tym jak bardzo je uwielbiam i jak zawsze nie mogę się ich doczekać. Rano jeszcze wszystko jest pozamykane, ale kiedy już przedpołudniem zaczynają się kolędy i dookoła pachnie różnymi świątecznymi pysznościami, to ciężko oprzeć się i nie dać się temu ,,świątecznemu szaleństwu ''. Bardzo wszystkim polecam wybrać się na ten właśnie Jarmark do Wrocławia. Wieczorem robi się wręcz magicznie, można napić się ciepłego grzańca, zagrzać się przy ciepłej parze... są platformy na których Mikołaje i aniołki śpiewają kolędy, no i oczywiście cała masa różnych straganów z pięknymi wyrobami i pysznymi świątecznymi smakołykami.. Zimą na pewno wrzucę jakieś jarmarkowe zdjęcia.. a teraz przejdę już do laluni.

Lorena wyszła jeszcze w wersji AA. Gdy do mnie przyjechała na włosach miała jeden wielki kołtun. Tak więc wymoczyłam ją przez noc w płynie do zmiękczania tkanin, a następnie gdy włosy miała już spłukane i wilgotne, wtarłam dużo odżywki i jedwabiu. Później przyszła kolej na warkocze. Nie wyszły tak pięknie jak oryginalne, ale włoski ciężko było złapać bo strasznie się ,, sypały'' i były niezwykle pokręcone.. Nauszniki są niezdejmowalne, tak więc i to utrudniło nieco lalkową stylizację. Koniec końców, efekt nawet mnie zadowala.
A tu zdjęcia oryginałów ( źródło: lilfriends.net), jak widać Mattelowskie warkocze są grubsze od moich.
 
Wersja AA- Deidre

Przy okazji Świąt, zabiorę Lorenę ( i mam nadzieję, że jakieś jej świąteczne siostry) na Jarmark, tak więc mała będzie jeszcze, z pewnością bohaterką jakiegoś postu.
                                  Buziaki, Ola

ODWIEDZINY

Obsługiwane przez usługę Blogger.

ULUBIONE BLOGI

Kilka słów o blogu

Witajcie !

Co znajdziecie na tym blogu? Wszystko o:

Lalkach - tych malutkich i tych dużych, opudełkowanych i wyszarpanych z pudełka. O najbardziej wyczekanych i tych zwykłych, najzwyklejszych, które wpadły mi w ręce standardowo ,, przez przypadek''.

O tych , które dostałam w prezencie, kupiłam, wypatrzyłam, sprzedałam, wymieniłam i których nieustannie mi przybywa...

O udolnych i nieudolnych próbach przerabiania, upiększania, majstrowania przy fryzurach, a i czasem (bardziej ekstremalnie) nawet szycia (!).

O sesjach lalkowych i zdjęciach lalek - robionych przeze mnie, a także przez mojego męża, starającego się uwiecznić chwile w których brutalnie wydzieram je z pudła, lub zwyczajnie próbującego ratować me hobby, gdy brak nadziei na to, iż zajmę się nim w obecnej dekadzie.

O spotkaniach lalkowych i czasem trochę o mnie... Jednak zawsze z naciskiem na lalki!

O miłości do nich i o tym jak będąc dorosłym cieszyć się z małych rzeczy :-)

,,Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z nich pamięta o tym ''.

Antoine de Saint-Exupéry

Kontakt- Kshelly92@gmail.com


Buziaki!

Translate

Followers

Elegant Rose - Move